
Roadtrip Sydney to Darwin- part 1
W Sydney lipiec więc zimnawo a nad ranem temperatura czasami bliska zera więc decydujemy się na wycieczkę do Darwin gdzie w nocy jest 20C a w dzień 32C. Niestety ale zawsze coś za coś więc ażeby ogrzać się w tamtejszym ciepełku musimy zrobić 5000km w jednym kierunku z dodatkami na boczne wypady. Decyzje podjeliśmy i jedziemy. Na początku byłem przerażony koncepcją siedzenia w samochodzie na tak długiej trasie ale pózniej się przekonałem, że warto było bo pomimo tego, że czasami horyzont był jednostajny to można było w czasie jazdy poddać się medytacjom i w sumie było super. Ponieważ Australia ma populację połowy Polski więc niektóre przepiękne miejsca były pustawe i można było się zrelaksować i cieszyć totalną prywatnością.:)
Pierwszy odcinek naszej podrózy był fajny a drugi w Kakadu i Litchfield NP to już super przygoda ale to w następnym odcinku.
